Pszczelarstwem nasze rodziny
zajeły się już trzy pokolenia temu. Kroniki i wspomnienia
"starszych" datują (w sporym domyśle) początki rodzinnych
pasiek na czasy zaborów i rok 1910.
My (Aneta i Marcin) przejęliśmy
rodzinne tradycje przez przypadek. W okresie "wielkiej
emigracji" kiedy to cała masa rodaków szukała szczęścia na
zachodzie - pomyśleliśmy, że również i my możemy zobaczyć cóż
takiego przyciąga całe rzesze krajanów.
Traf chciał, że znaleźliśmy pracę na samym południu
słonecznej Italii. Ja miałem zajmować się pszczołami "na
polu", a żona w laboratorium. Bardzo szybko okazało się, że
ich pszczelarstwo nie ma się nijak do naszego - polskiego. We włoszech
produkuje się pszczoły - miód to bezwartościowa mieszanka cukru i
ewentualnych krótko kwitnących pożytków (czereśnia, rozmaryn,
pomarańcza i eukaliptus).
I tak Enzo (właściciel pasieki) zaczął nas uczyć,
później poprawiać, aż w końcu stwierdził, że umiemy już tyle,
że my będziemy pracować na miejscu, a on będzie rozwoził
"wyprodukowane" pakiety po Europie. Tak też się stało. Do
dziś miło wspominamy pracę u Enza i jego nauki, które w Polsce
okazały się nieocenione przy wypracowaniu własnej "techniki
gniazdowej".
Jak już wcześniej
na stronie wspomniano - po powrocie do Polski zostaliśmy
pszczelarzami pełną gębą i uczciwością zapracowaliśmy sobie na
dobrą markę. Stale kontrolujemy jakość naszych wyrobów i ich
doskonały smak.
Nasze stoisko we Wrocławiu
na Hali Targowej przy ulicy Piaskowej funkcjonuje już do sześciu lat
i cieszy się dużą i nieprzerwanie rosnącą popularnością.